Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Warsztaty dziennikarskie ToCA race driver 2

Spis Treści

Witajcie!!! Masz przed sobą pierwszy internetowy numer gazetki Bosco News. Jeśli zdecydujesz się poświęcić chwilę, aby zatrzymać się przy naszych artykułach, filmach i zdjęciach – z pewnością nie pożałujesz! Dowiesz się o tym, co czuli uczniowie i interniści w momencie pęknięcia rury, w czasie, kiedy nie mieli dostępu do wody. Zapewne uświadomisz sobie, jak bardzo zmienia się hierarchia wartości młodych ludzi. Zostanie Ci również polecona dobra książka, ciekawe miejsce, warta uwagi gra komputerowa. Dowiesz się czegoś o życiu prywatnym i publicznym Lidii Sadowej. Znajdziesz również odpowiedź na pytanie : „Czym dla nas jest sekcja?”. Jest to moment dla Ciebie, chwila na poznanie, chwila na dowiedzenie się czegoś nowego o szkole, o życiu, emocjach i poglądach swoich znajomych. Czy warto? Oczywiście, nic nie stracisz, a możesz tylko zyskać. Miłej lektury!

Lidia Sadowa bez tajemnic! - 3-4 Rura SDB - 5 Czym jest dla Ciebie sekcja sportowa? - 6 Uczciwe głosowanie? - 7 Gdzie jest mydło? - 8 Nauczyciel, to też człowiek! - 9 Fotoreportaż - 10 -11 Oderwij się od ziemi, czyli inicjatywa Wieczór Chwały - 12 Warszataty dzienikarskie - 12 Humoreski - 13 Recenzja gry - 14 Wartości wspólczesnej młodzieży - 15-16 Lidia Sadowa bez tajemnic!



Jak zaczęła się Pani przygoda z aktorstwem i skąd w ogóle taki pomysł? Bycie tzw."aktorką" podobało mi się od zawsze, ale po drodze przewinęło się kilka innych pomysłów na życie np.pediatra, archeolog, czyli tak zwane w zależności od okoliczności. Konkretna decyzja o wyborze tego zawodu pojawiła się w liceum, utrzymała przez cały okres studiów i trzyma aż do dziś. Czy praca na planie filmowym jest trudna? Na pewno jest zupełnie inna niż na scenie, zmienia się sposób gry, trzeba pamiętać również o mnóstwie technicznych spraw jak, np. pilnowanie pozycji, światła itd. A przy tym starać się być naturalnym. Co sprawia Pani przyjemność w wykonywaniu swojego zawodu? Nowi ciekawi ludzie, miejsca, to że przyglądam się dzięki temu bliżej człowiekowi i samej sobie. I jak każda kobieta lubię się przebierać zmieniać. Czy zdarzały się Pani jakieś wpadki na planie ? Generalnie jestem typ tzw. "czajnika", czyli łatwo mnie rozśmieszyć. Czasem wystarczy czyjaś mina, albo przekręcenie tekstu, żeby już zrobiło się wesoło. Przykładowo, kiedy nagrywaliśmy scenę telefonu do Julki to teksty Julki podrzucał mi kolega i zawsze był śmiech, kiedy mówił "nie jestem w ciąży". Czy ogląda Pani odcinki , Barw szczęścia", w których pojawia się Pani postać? Nie, nie oglądam. Trudno się na siebie patrzy. Próbowałam dwa razy i póki co wystarczy mi na długo. A czym różni się filmowa Justyna od Lidii Sadowej? Charakterem! Zdecydowanie! Czy poza serialem możemy Panią zobaczyć w innych produkcjach? Niedługo pojawi się serial "Szpilki na giewoncie", być może w końcu dojdzie do premiery filmu "Trzy minuty" Macieja Ślesickiego, w czerwcu wyjdzie tez mój film w Norwegii, a póki co zawsze serdecznie zapraszam do teatru. Pochodzi Pani z Sokołowa. Wielu tutejszych ludzi jest dumnych z tak utalentowanej aktorki. Jako i ja jestem dumna,



że pochodzę z Sokołowa! I wszędzie gdzie mogę nie omieszkam o tym wspomnieć. Co według Pani najważniejsze jest w życiu? To trudne pytanie, a ja za młoda i głupia żeby móc się wypowiadać w takich kwestiach. Każdy ma swoje najważniejsze rzeczy. Ja mam swoje, ale to nie znaczy, że da kogoś innego będą one dobre. Tak mi się wydaje. Czy zdradzi nam Pani swoje plany na przyszłość? Aktorstwo to taki zawód, że sama nie wiem, co przyniesie. Mam nadzieję, że coś dobrego, czego i Wam życzę! Bardzo serdecznie dziękuję za miły wywiad i życzę wielu sukcesów w pracy .  pysiol1996 Pęknięta rura, hałas
Rura SDB


W połowie maja osobom przechodzącym koło budynku Salezjańskiego Gimnazjum i Liceum, mógł rzucić się w oczy widok przedstawiający rozkopany chodnik i ogródek.  W godzinach porannych rura, która służyła zgromadzeniu od kilkunastu lat, postanowiła ujawnić się społeczności. Z powodu wieloletniej eksploatacji urządzenie doprowadzające wodę do internatu pękło i korzystanie z łazienki przez kilka godzin w budynku było niemożliwe. Tego samego dnia został wezwany PUIK (Przedsiębiorstwo Usług Inżynieryjno Komunalnych ), który dość szybko uporał się z wymianą feralnego odcinka. Marmilla Czym jest dla ciebie sekcja sportowa?
Zajęcia sekcyjne to rodzaj zajęć wychowania fizycznego odbywających się w godzinach popołudniowych. Na początku każdego roku szkolnego uczniowie muszą wybrać jedną z dwunastu sekcji: piłkę koszykową, szachy, basen, taniec nowoczesny, piłkę siatkową, piłkę nożną, siłownię, tenis stołowy, aerobik, step, ściankę wspinaczkową lub piłkę ręczną. Jeżeli chcą, mogą wybrać więcej niż jedną. Jednym z powodów wprowadzenia sekcji sportowych było umożliwienie uczniom wyboru ulubionych zajęć.


Po prostu robią to  co lubią. Dzięki nim młodzież odpoczywa po zajęciach lekcyjnych. Jest to istotne dla naszego rozwoju, ponieważ aktywność fizyczna jest równie ważna, jak i umysłowa. Niestety, zdarza się, że obowiązek uczestniczenia w sekcji jest ignorowany przez młodzież. Stąd liczne spóźnienia, (niekiedy nieusprawiedliwione) nieobecności, czy nieaktywne uczestniczenie w zajęciach. Takie podejście do sprawy odbija się na ocenach z zachowania oraz na stopniach wychowania fizycznego. Ale, czy nieobecności na sekcji są spowodowane tylko z powodu „nie chce mi się”? Bywa też tak, że młodzi po prostu nie mogą na nie chodzić, tłumacząc się brakiem czasu. Na drodze stoją zajęcia pozaszkolne, kółka zainteresowań, treningi, praca domowa. Na szczęście istnieje możliwość zmiany sekcji sportowej, ale tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach. A więc przejdźmy do głównego pytania „Czym jest dla nas sekcja sportowa ?”. Dobrą zabawą, czy stratą czasu ? Każdy z nas powinien na nie odpowiedzieć, biorąc pod uwagę to  że została utworzona dla nas, a nauczyciele poświęcają swój cenny czas na jej prowadzenie. Natalia Rudasz UCZCIWE GŁOSOWANIE?
Ostatnie głosowanie w rosyjskiej Dumie(parlamencie) skłoniło mnie do refleksji na temat wolności wyboru.


To  co się wydarzyło w parlamencie naszego wschodniego sąsiada raczej trudno nazwać demokracją. Z garstki posłów obecnych na sali zagłosowali prawie wszyscy deputowani Dumy. Czemu tak ważny temat, dotyczący zaostrzenia kar dla pijanych kierowców nie przyciągnął wielu polityków? Dlaczego za nieobecnych posłów głosowali ich koledzy znajdujący się wówczas na sali? Przecież musieli oni wcześniej aktywować swoje karty, aby móc zagłosować? Czy nie mieli oni prawa do podjęcia własnej decyzji? Skoro Rosja jest demokratycznym krajem to każdy poseł powinien zagłosować w swoim imieniu, a nie powierzać własną decyzję w ręce kolegów. Może, któryś z posłów był przeciwny wprowadzeniu tej ustawy. Dlaczego mając prawo wyboru rosyjscy politycy z niego nie skorzystali? Tego nie wiemy. Może było im obojętne, czy ta ustawa wejdzie w życie czy nie. Zapewne byli zajęci innymi, własnymi i ważnymi sprawami. W naszym rodzimym parlamencie, wydarzyła się podobna, skandaliczna sytuacja. Jedna posłanka zagłosowała kartą nieobecnego wówczas kolegi. Tłumaczyła wtedy, że zapomniała swojej karty do głosowania i posłużyła się wolną kartą posła. Wywołała tym niemniejszy skandal jak nieobecność premiera podczas innego ważnego głosowania. Mimo wszystko, trzeba docenić intencje i refleks posłów. Na zagłosowanie za nieobecnych kolegów mieli tylko dwadzieścia sekund. Wynik był imponujący- 449 oddanych głosów na 450 wszystkich deputowanych. Może, któryś z posłów był tak przejęty „misją” oddania głosu za nieobecnych kolegów, że sam z wrażenia zapomniał zagłosować? Wystarczy jedynie pogratulować sprawności fizycznej polityków. A jakby tak zorganizować zawody w najszybszym głosowaniu przy najmniejszej liczbie obecnych na sali? Ciekawe, które miejsce zająłby nas parlament? Jakub Kaczmarczyk



Nauczyciel, to też człowiek!
Wywiad z Panią Anną Adynowską - nauczycielką języka polskiego w szkołach: podstawowej i gimnazjum w Sokołowie Podl.


Dziennikarz.:Ile lat pracuje Pani w szkole? Anna Adynowska.: Pracuje w szkole już od wielu lat, czasami nawet mówię, że może już od zbyt wielu. Dzien.: Czy lubi Pani pracę nauczyciela? A.A.: Bardzo lubię tę pracę. W szkole dzieje się ciągle coś nowego, nie sposób więc nudzić się w tym zawodzie.( Uśmiech na twarzy) Dzien.: Czy od zawsze Pani wiedziała, że będzie nauczycielką ? A.A.: Nie wyboru zawodu dokonałam dość późno, bo dopiero na trzecim roku studiów. Wcześniej myślałam raczej o pracy korektora, ale praktyki w wydawnictwie po prostu mnie znudziły. Dzien.: Dlaczego akurat język polski? A.A.: Jak wiedzą moi uczniowie, „ kocham słowa pisane”. Niezwykle szanuję nasz język ojczysty i chciałabym moja miłością do naszego języka zarazić innych. Dzien.: Co Pani uważa za swój największy sukces? A.A.: Moim największym sukcesem jest to  że moi uczniowie pamiętają o mnie. Dzwonią, aby opowiedzieć o swoich sukcesach, radzą się w problemach. Najmilsze jest zaś dla mnie to  gdy po latach mówią o mnie „ nasza pani”. ...pędzę po  piaszczystych drogach Podlasia Dzien.: Jakie są wady, a jakie zalety pracy nauczyciela? A.A.: Wady pracy nauczyciela wynikają przede wszystkim z systemu oświaty: zbyt duża biurokracja. A zalety to zawód, który wymaga ciągłego rozwoju, nie pozwala „ osiąść na laurach”. Poza tym, jak już wspominałam, w tym zawodzie nie sposób się nudzić – każda lekcja jest inna. Dzien.: Jak się Pani pracuje z dzisiejsza młodzieżą? A.A.: Współcześni młodzi ludzie to bardzo silne osobowości. Cieszy mnie, że wielu z nich ma różnorodne pasje i je realizuje. Czasami jednak bywają „ rogaci”, ale nie wynika to ze złośliwości, lecz z naturalnej dla wieku „ ciekawości poznawczej”. Dzien.: Jakie są Pani zainteresowania poza pracą zawodową? A.A.: Rozmaitych zainteresowań mam bardzo dużo, nie zawsze starcza mi na nie czasu. Kiedy tylko robi się ciepło, wyciągam rower z piwnicy i „ pędzę po piaszczystych drogach Podlasia”. Dzien.: Jak ocenia pani swoją pracę? A.A.: Myślę, że lepiej niż ja sama moją pracę potrafią ocenić przełożeni i uczniowie. Dzien.: To była wyjątkowa rozmowa. Bardzo dziękuję i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mogły do niej wrócić. A.A.: Ja również. Z Panią Anną Adynowską rozmawiała Magdalena Chrzanowska madziak

Jeszcze nie cały miesiąc nauki, pogoda często się zmienia i uczniowie też mają różne nastroje. Jedni siedzą jeszcze w książkach i poprawiają oceny, a inni poczuli powiew lata. Patrycja Trusiak

Oderwij się od ziemi czyli inicjatywa Wieczór Chwały



Pod koniec moja grupa młodzieży z naszej szkoły wraz z panią Jolantą Celińską udała się do Płocka na Wieczór Chwały, który miał miejsce w Amfiteatrze Płockim. Z reguły odbywają się one w kościele na Stanisławówce. Raz w roku są one w Amfiteatrze. Spotkania te zostały zainicjowane 3 lata temu. W ich czasie zgromadzeni modlą się, wielbią Boga poprzez śpiew. Osoby, które przychodzą po to, aby oderwać się choć na chwilę od codzienność, są w różnym wieku, od dzieci po osoby starsze. Inicjatorem i prowadzącym jest ksiądz Tomasz Radkiewicz. Oprawę muzyczną zapewnia zespół Bosco Band. Oprócz muzyki i śpiewu możemy poczuć obecność Boga poprzez teatr dzięki grupie teatralnej Bosco Drama. Ten wieczór miał szczególny wymiar. Podczas spotkania odbyła się zbiórka pieniędzy dla powodzian z gminy Gąbin. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej, wejdźcie na stronę www.wieczorchwaly.org .  Ewelina Florczak ewexewe Warsztaty dziennikarskie W dniach 22 i 29 maja w Sokołowie Podlaskim odbyły się warsztaty dziennikarskie prowadzone przez Michała Majewskiego z Fundacji Mam Media. Na spotkaniach dowiedzieliśmy się jak wygląda praca dziennikarza i jak pisać różne gatunki prasowe. Podczas zajęć stworzyliśmy internetowe wydanie naszej gazetki. Mimo braku przez pewien czas Internetu udało się nam stworzyć nowy numer. Będziemy miło wspominać czas pracy przy komputerach i nad kawałkami pizzy. Marta Puścion i Jakub Kaczmarczyk Humoreski Dowcipy Humorki Kawały Anegdotki



Dlaczego w maluchach nie montują wyciszaczy? Bo jak się siedzi w środku, to i tak zatyka się uszy kolanami. Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny. Jego nauczyciel napisał do rodziców: - Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba myć. Następnego dnia ojciec odpisał: - Jasiu nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć. - Co to są mieszane uczucia?  Gdy teściowa spada w przepaść twoim samochodem. Nie jedzą, nie piją a rosną? Ceny. - Czy ten zegarek chodzi? - pyta się klient. - Nie, trzeba go nosić - odpowiada sprzedawca. Dwa koty idą przez pustynię. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:  Nie wiem jak Ty  ale ja nie ogarniam tej kuwety! ToCA Race Driver 2: The Ultimate Racing Simulator



ToCA race driver 2 Gra z gatunku wyścigów. Jest to bardzo dobry symulator jazdy samochodem. Autorzy gry dołożyli wszelkich starań, aby jak najlepiej odwzorować prawdziwe zachowanie samochodu np. ostre wchodzenie w zakręty. Pisk opon zapamiętuje się na długie godziny. Uroku grze dodaje to  że możemy ścigać się 35–cioma licencjonowanymi autami takimi jak Aston Martin V12 Vanquish, czy Jaguar XJ220, na 56 trasach. Gra ma ładną oprawę graficzną. Auta są bardzo dobrze odwzorowane - samochód podczas zderzeń ulega zniszczeniom (wgnieciona maska, pęknięta opona), mają one wpływ na auto: kierowanie autem staje się o wiele trudniejsze - traci przyczepność). Elementy otoczenia również prezentują się okazale. W każdych mistrzostwach ścigamy się innym rodzajem aut min. Formułą Ford. Jeżeli znudzi się nam gra w trybie jednoosobowym (kariera) to mamy możliwość gry przez Internet (multiplayer). Gra wciąga na długie godziny, ponieważ został wpleciony ciekawy wątek fabularny (co kilka wyścigów pojawia się krótka scenka). Nie wpadamy w monotonnie, jak to się zdarza w innych grach tego typu. Grosiu "Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania" Voltaire
Wartości współczesnej młodzieży


Młodzież XXI wieku buntuje się przeciw „całemu światu”. Uważają, że każdy jest przeciwko nim i nie chce dla nich dobrze. Nie słuchają rad starszych, a jeśli już, to nie zgadzają się z niczym, uważając wszystkich za wrogów. Posiadają za wiele „wzorów”, które nie zawsze są odpowiednimi osobami do naśladowania. Nie szukają ideałów wśród rodziców, rodzeństwa, czy po prostu starszych osób, które w życiu osiągnęły coś poprzez ciężką pracę. Różnica między młodzieżą a starszym pokoleniem zauważalna jest niemal w każdej dziedzinie. Bez względu na to, czy chodzi o ubrania, muzykę, czy po prostu wartości i zasady, według których żyją. Nie szukając daleko – muzyka - przy której bawili się nasi rodzice zdecydowanie różni się od tej, przy której my bawimy się dziś doskonale. Zastanówmy się jednak czy problemy buntowania się dotyczą tylko nas samych, czy jednak podobne pojawiały się już za czasów naszych dziadków. Czy ktokolwiek rozmawiał ze sowim dziadkiem na temat jego młodzieńczych „wybryków”? Wydaje mi się, że nie.. Większość młodzieży uważa starszych za ludzi sztywnych i nie znających życia. Tak naprawdę to od nich wzięła się moda na robienie wszystkiego, co jest sprzeczne z regułami moralnymi i społecznymi. Niejeden



młody człowiek byłby zdumiony tym, że jego dziadek bił się najlepiej w klasie albo, że jego babcia potrafiła uciec przez okno w pokoju, tylko po to, żeby zobaczyć się ze swoim chłopakiem. To mogłoby zszokować wielu nastolatków i wywołać u niego wielkie zdziwienie. Zatem zastanówmy się - czy nie warto porozmawiać ze starszym pokoleniem i czasami posłuchać ich rad. Rad, które uważamy za nudne. Po co dziadkowie, kiedy wychodzimy na jakąś imprezę mówią: „Załóż Czy ktokolwiek rozmawiał ze sowim dziadkiem na temat jego młodzieńczych „wybryków”? Wydaje mi się, że nie... czapkę”? Po to, żeby zrobić nam „wiochę” przy naszych znajomych? Nie, mówią to z troski o nas, o nasze zdrowie. Mówią to z miłości, którą my postrzegamy inaczej... Ludzką cechą jest sprzeciwianie się, stawianie oporu, nietrafne pojmowanie szczerej troski. Z pewnością nasi dziadkowie, będąc w naszym wieku, reagowali bardzo podobnie, a patrząc z perspektywy czasu widza, że jest to przebyte doświadczenie, doświadczenie, które dużo nas może nauczyć. Moda na bunt jest bardzo stara, my jesteśmy jej kontynuatorami. Czy warto? Asia130507